Szumy uszne

1. Co to są szumy uszne?

Pod pojęciem szumów usznych rozumiemy subiektywne odczucie dźwięku, bez stwierdzenia oddziaływania na zmysł słuchu zewnętrznego źródła akustycznego. Szumy subiektywne w literaturze anglojęzycznej określane są słowem "tinnitus", z łac. tinnire, czyli dzwonienie. Słowo "tinnitus" określa wszelkie szumy odczuwane subiektywne, a więc bez możliwości dokonania obiektywnego pomiaru i oceny. Oczywiście pojęcie szumów usznych ma charakter umowny. Tak naprawdę pod tym określeniem kryje się wiele innych dźwięków, takich jak choćby pisk, dzwonienie, gwizd, świstanie, szum wiatru lub morza, bulgotanie, tętnienie, świszczenie uciekającej pary, cykanie świerszczy, pukanie, wycie, dudnienie, szelest gniecionego papieru, ćwierkanie i inne określane przez pacjentów dotkniętych tą przypadłością. Szumy uszne mogą być odczuwane w jednym uchu lub w obu uszach, w głowie, z tyłu lub obok. Doskwierają okresowo lub stale, mogą mieć brzmienie jednakowe albo zmienne, podobnie jak zmienna może być ich intensywność. Zdarza się, że dźwięki nakładają się na siebie i pacjenci słyszą kilka różnych rodzajów szumów jednocześnie.

2. Czy szumy uszne są poważnym problemem?

Pacjenci odbierają szumy uszne bardzo indywidualnie. Przypadłość ta może być znośna lub dokuczliwa w różnym stopniu. Niektórzy mogą funkcjonować z nimi normalnie, innym dźwięki te przeszkadzają nieznacznie i tylko w ciszy. Niestety w niektórych przypadkach mogą zaburzać zasypianie i sen, przeszkadzać w koncentracji, wypoczynku czy relaksie. U niektórych pacjentów szumy uszne prowadzą do dezorganizacji życia osobistego, zakłócają wykonywanie codziennych czynności i stanowią przeszkodę w pracy zawodowej. W skrajnych przypadkach to przyczyna zmian w osobowości, cierpienia, zaburzeń lękowych czy nawet depresji.

3. Jak dzielą się szumy uszne?

Definicji i klasyfikacji szumów usznych jest wiele. Najczęściej dzieli się to zjawisko na szumy subiektywne i obiektywne. W sytuacji pobudzenia mechanicznego w ślimaku mówi się o szumach obiektywnych bądź też dźwiękach somatycznych. To rodzaj dźwięków, który jest słyszalny przez inne osoby i który może być zarejestrowany. Szumy obiektywne należą do rzadkości, ponieważ powstają analogicznie do dźwięków zewnętrznych, tj. wtedy, gdy generator dźwięku znajduje się na głowie, na szyi lub w pobliżu ucha pacjenta (np. przez zwężone naczynie tętnicze, skurcze mięśni śródusznych lub skurcze mięśni podniebienia). Natomiast szumy uszne subiektywne (tinnitus) to odczucie wyłącznie subiektywne, wynikające z aktywności w obrębie układu nerwowego i drogi słuchowej, jednakże z pominięciem aktywności ślimaka w uchu wewnętrznym. Stanowią one 98% wszystkich przypadków zdiagnozowania szumów usznych. To słuchowa percepcja fantomowa, podobnie jak ból neurytyczny czy ból fantomowy (odczuwany w miejscu, w którym nie nastąpiły żadne zmiany fizjologiczne). Zjawisko to jest wynikiem odbioru niefizjologicznego sygnału neuralnego, czyli "zaburzonego" prądu powstałego w drogach słuchowych.

4. Jak powstają szumy uszne?

Specjaliści wyróżniają trzy procesy patomechanizmu rozwoju szumów usznych: generację (powstanie), detekcję (wykrywanie) i percepcję (odbiór). Do generacji dochodzi na różnych poziomach drogi słuchowej. Blisko w 98% przypadków najprawdopodobniej zachodzi ona w ślimaku, czyli w uchu wewnętrznym. Detekcja sygnału następuje w ośrodkach podkorowych. W trakcie analizy oddziela się impulsację tworzącą szumy od impulsów spontanicznej aktywności nerwowej w tle.

W procesie percepcji zachodzi dopasowanie sygnałów sklasyfikowanych jako szumy do wzorów w pamięci słuchowej. Proces percepcji jest powiązany z rozpoznawaniem wzorów i funkcjonowaniem innych układów, w tym nerwowego, limbicznego czy autonomicznego. Jeden pacjent może mieć więcej niż jedno źródło szumów usznych. Zawsze jednakże są one odczuwane na poziomie funkcjonowania kory mózgowej. Sygnały, niezależnie od swojej przyczyny, zawsze są przetwarzane przez system nerwowy, zanim zostaną odebrane jako szum uszny. Odczuwanie tych dźwięków nie jest związane z nieprawidłowym funkcjonowaniem narządu słuchu, ale z pobudzeniem różnych ośrodków w centralnym układzie nerwowym. Obecnie lekarze mówią o tzw. "szkodliwej plastyczności mózgu", która jest odpowiedzialna za dokuczliwe szumy uszne.

5. Czy szumy uszne mają związek z niedosłuchem?

Tak, ale warto wiedzieć, że szumy uszne nie wpływają bezpośrednio na stan słuchu i same w sobie nie wywołują pogorszenia jakości odbioru dźwięków. Zarówno niedosłuch, jak i szumy powstają wskutek określonej dysfunkcji bądź uszkodzenia w drodze słuchowej. Szumy mogą być wynikiem urazu akustycznego (przewlekły hałas), uszkodzenia ucha wewnętrznego (choroby krążenia i schorzenia metaboliczne), zakażeń wirusowych lub bakteryjnych, zatruć endo- i egzogennych, stresu, wyziębienia, zaburzeń hormonalnych, wyczerpania fizycznego i psychicznego i nie tylko. Mogą mieć związek z działaniem ototoksycznym leków. W bardzo wielu przypadkach szumy uszne towarzyszą procesom starzenia się, jak i chorobom związanym z przewlekłym zapaleniem ucha czy otosklerozą. Zdecydowanie częściej przypadłość ta spotyka z osoby z niedosłuchem, ale wciąż w około 25% przypadków rozpoznajemy je u pacjentów prawidłowo słyszących.

6. Czy szumy uszne można leczyć operacyjnie?

Zdecydowanie nie. Oczywiście w przypadku wielu schorzeń związanych z funkcjonowaniem ucha środkowego przeprowadza się zabiegi operacyjne. Mowa np. o osteosklerozie, tympanosklerozie, przewlekłym zapaleniu ucha środkowego, nerwiaku, chorobie Meniera, czy kłębczaku szyjnym lub bębenkowym. Niestety szum uszny nie jest zasadniczym wskazaniem do przeprowadzenia operacji. Niektóre ośrodki medyczne oferują zabieg dekompresji naczyniowej nerwu przedsionkowo-ślimakowego, co przynosi poprawę w około 40% przypadków, podobnie jak w efekcie placebo. Przed laty stosowano przecięcie nerwu słuchowego bądź inne manipulacje chirurgiczne na zwojach współczulnych, w celu wyeliminowania szumów usznych. Dziś jednak podobne zabiegi nie znajdują już zastosowania w praktyce, ponieważ okazywały się całkowicie nieskuteczne, a wręcz szkodliwe. Mogły bowiem powodować nasilenie się dolegliwości.

7. Czy szumy uszne są chorobą i mogą okazać się groźne dla zdrowia lub życia?

Szumy uszne nie są chorobą. To objaw najczęściej niewielkiej patologii ucha lub w obrębie drogi słuchowej. Zdecydowanie rzadziej niż w 10% przypadków szumy uszne towarzyszą schorzeniom ogólnym, takim jak nadciśnienie tętnicze, niedoczynność tarczycy, cukrzyca, zwyrodnienia kręgosłupa szyjnego, hipercholesterolemia. Każdy pacjent odczuwający szumy uszne zdecydowanie powinien poddać się diagnostyce audiologicznej, aby wykluczyć potencjalne zmiany organiczne w uchu lub drogach słuchowych, takich które wymagałyby szybkiej interwencji lekarskiej. Dolegliwość ta sama w sobie nie jest groźna, ale może wywoływać rozdrażnienie i dyskomfort w codziennym funkcjonowaniu, czasem nawet zaburzenia emocjonalne. Tylko w tym sensie mogą mieć jakiś wpływ na zdrowie człowieka.

8. Czy szumy uszne ustąpią po uzyskaniu poprawy słuchu np. wskutek operacji?

Niestety nie ma reguły na to, aby przy okazji zabiegu chirurgicznego szumy uszne ustąpiły. Jeżeli bowiem dźwięki subiektywne zapiszą się w tzw. "pamięci mózgowej" poprawa funkcji ucha ich nie zlikwiduje. Pamiętajmy, że szumy uszne są zjawiskiem fantomowym, czyli zapisem w korze mózgowej utrzymującym się bez pobudzenia zewnętrznego. Szumy mają tendencję do utrwalania się i najczęściej nie udaje się ich samodzielnie wykreślić z pamięci. Jednocześnie warto podkreślić, że poprawa słuchu łagodzi dolegliwość, ponieważ ucho lepiej słyszące zaczyna skuteczniej odbierać wszelkie dźwięki z otoczenia, a same szumy przestają dominować.

9. Jak wygląda terapia pacjenta z szumami usznymi? Czy jest możliwe całkowite pozbycie się tej dolegliwości?

Po zaobserwowaniu u siebie szumów usznych warto jak najprędzej podjąć leczenie przyczynowe. Dotyczy to dolegliwości trwającej nie dłużej niż 3 miesiące. Terapia polega na wykryciu i wyeliminowaniu patologii odpowiedzialnej za generację szumów. Jeżeli dźwięki doskwierają pacjentowi dłużej niż 3 miesiące, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zapisały się już one w pamięci mózgowej na tyle, że zlikwidowanie przyczyny ich generacji nie przyniesie efektu. Badania wskazują, że w większości przypadków źródłem generacji szumów jest uszkodzenie komórek słuchowych na poziomie ślimaka. Niestety komórki słuchowe w ślimaku nie wykazują zdolności do regeneracyjnych, dlatego trudne jest przywrócenie im dawnej kondycji. Szumy uszne można ograniczyć zmniejszając percepcję szumów i negatywne reakcje na nie na poziomie ośrodkowego układu nerwowego. W rzeczywistości w leczeniu szumów usznych samo ucho odgrywa rolę podrzędną. Zmniejszenie lub zlikwidowanie szumów następuje poprzez eliminowanie ich z pamięci mózgowej. Efekt uzyskuje się poprzez "przetrenowanie" układu nerwowego i dzięki plastyczności mózgu. Większość pacjentów po takiej terapii przyznaje, że szumy przestały mieć dla nich znaczenie, nie zaburzają życia i w zasadzie są odbierane tylko w ciszy. W 5% przypadków udaje się nawet całkowicie wyeliminować to zjawisko.

Na podstawie opracowania dr n. med. Grażyny Bartnik

Polecamy w naszych placówkach

ul. Kacza 8 (wejście od ul. Okopowej, wjazd od ul. Wolność), 01-013 Warszawa
tel.: 22 710 33 33, fax: 22 322 81 80
e-mail: szpital@szpitalibis.pl